Cześć!

Kiedy byłam mała rodzice nie mogli mnie zagonić do podlewania roślin w domu. Kojarzyły mi się zwykle bardziej z przykrym obowiązkiem niż z przyjemnością. Trudno powiedzieć z czego to wynikało, być może z powszechności roślin – rośliny były obecne praktycznie w każdym domu – a być może z braku różnorodności – z tego co kojarzę