Nowy kwietnik vintage

Pokazałam na Instagramie nasz nowy finezyjny kwietnik i dostałam rekordową ilość zapytań skąd on pochodzi, postanowiłam więc o nim napisać również tutaj, może kogoś zainspiruję. Skąd ten mebel może być… oczywiście z OLX! Ja już od wielu lat staram się kupować jak najmniej nowych rzeczy do domu – zarówno mebli jak i dekoracji a coraz częściej kupować te używane, na portalach sprzedażowych. Po co mamy kupować nowe skoro na świecie jest tyle fajnych rzeczy z drugiej ręki? Wystarczy odpowiednia organizacja, determinacja w poszukiwaniu i trochę wyobraźni, a możemy mieć coś, co jest sprawne, dobre, i przede wszystkim unikatowe. Ja mam już wypracowaną specjalną taktykę w takim kupowaniu, opartą na wieloletnim doświadczeniu ale polecam takie zakupy każdemu, spróbujcie nawet jeśli Was to przeraża bo trud się na pewno opłaci.

Niestety nie posiadam wiedzy jaki to projekt kwietnika i z jakich lat on pochodzi, jeśli wiecie dajcie mi koniecznie znać. Mebel oczywiście lekko przerobiliśmy – zdjęliśmy pokrycie blatu, oczyściliśmy go i położyliśmy lakier. Ciemniejszy blat jest bardziej w naszym stylu i bardziej pasuje do reszty mebli w mieszkaniu.

Zdecydowanie jest to najlepsza rzecz z moich wszystkich zakupów dla roślin. Po pierwsze, uwielbiam meble, które posiadają metalowe elementy więc wobec tych chromowanych nóg nie mogłam przejść obojętnie, a po drugie, te różne wysokości podstawek pod doniczki są po prostu obłędne i dają spore możliwości aranżancji. Poniżej prezentuję kilka zdjęć kwietnika, zarówno przed jak i po przemianie. I trzymam kciuki za Wasze zakupy na portalach sprzedażowych z używanymi meblami!