Leaf pillows – liście do przytulania

Ania Grochocka pierwszego liścia uszyła jeszcze jako nastolatka ale wtedy nie wiedziała jeszcze, że w przyszłości zrobi prawdziwą poduszkową rewolucję w Polsce. Szyła liście po prostu z ciekawości, z pasji, w ramach ćwiczeń. Potem w ciągu kolejnych lat kształciła się w zakresie projektowania i wykonywania zabawek, szyła różne rzeczy i szlifowała swoje umiejętności. Swoją przyszłość cały czas wiązała z krawiectwem. Dwa lata temu postanowiła szyć dekoracyjne poduchy i za sprawą swojej rosnącej pasji do roślin zdecydowała się szyć poduszki w kształcie liści. Założyła markę Leaf pillows i w ciągu dwóch lat zrobiła na Instagramie prawdziwą furorę.

W poduszkach Leaf Pillows rozkochała się cała Polska i wcale mnie to nie dziwi. Podglądałam prace Ani już od jakiegoś czasu i sama byłam pod ogromnym wrażeniem zarówno jej pomysłów, jak i wykonania poduszek. Miałam przyjemność być w pracowni Ani i zobaczyć jej prace, mam również już swoje liście od Ani: Alokazję Polly, Ginkgo biloba i Syngonium Neon Robusta. Nie trzeba ich podlewać, nie trzeba ich przesadzać, bosko wyglądają i… są idealne do przytulania!

Z czystym sumieniem mogę przyznać, że prace Ani na żywo prezentują się jeszcze lepiej. Świetna konstrukcja, wysoka jakość tkanin i dbałość o detale – to wszystko pokazuje nie tylko ogromną pasję ale też doskonały warsztat krawiecki. Poduszki są nie tylko bardzo dobrze wykonane ale odpowiednio miękkie i komfortowe w użytkowaniu.

Zapraszam na www.leafpillows.pl, rozejrzyjcie się i wybierzcie dla siebie swoje liście. A może macie już jakąś roślinkę z Leaf pillows? Koniecznie dajcie znać jaką!

Ten wpis jest sponsorowany, powstał we współpracy z marką Leaf Pillows.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk0
Brak produktów w koszyku
Kontynuuj zakupy
0