Nowy kwietnik vintage

Pokazałam na Instagramie nasz nowy finezyjny kwietnik i dostałam rekordową ilość zapytań skąd on pochodzi, postanowiłam więc o nim napisać również tutaj, może kogoś zainspiruję. Skąd ten mebel może być… oczywiście z OLX! Ja już od wielu lat staram się kupować jak najmniej nowych rzeczy do domu – zarówno mebli jak i dekoracji a coraz częściej kupować

Domowa dżungla #3

Przygotowałam dla Was parę nowych kadrów z naszej dżungli domowej, zapraszam serdecznie do podejrzenia jak tam nasza zieleń się miewa. Jeśli chcecie widzieć więcej zdjęć z naszych wnętrz to oczywiście zaglądajcie na facebook i instagram Polish Jungle a tymczasem poniżej znajdziecie bohaterów ostatnich dwóch miesięcy czyli kilka monster, epipremnum, scinapsusów, paprotek, begonii, jedną dracenkę i

Domowa dżungla #2

Przed Wami aktualizacja stanu naszej domowej dżungli czyli drugi wpis z luźnymi zdjęciami naszych roślin. Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie rosną 🙂 Zła natomiast, że kilka z nich musiało stoczyć ciężką walkę z pewnym szkodnikiem. Nie obyło się bez strat w liściach… ale wszystko jest już na dobrej drodze, mam nadzieję. Zagościło u nas

Domowa dżungla #1

Jeśli śledzicie nasz facebook lub instagram wiecie, że niedawno się przeprowadziliśmy i zanim wszystkie rośliny znalazły najdogodniejsze miejsce musiało upłynąć trochę czasu. Na szczęście roślinną rewolucję mamy już za sobą dlatego publikuję kilka zdjęć z naszego mieszkania, oczywiście, z zielenią w roli głównej. Wnętrza roślinne tak naprawdę cały czas się przeobrażają, w miarę jak rosną rośliny i zmieniają swoją

Rośliny wiszące

Pnącza należą do naszych ulubionych roślin. Mamy jeszcze kilka innych u siebie ale to właśnie pnącza uwielbiamy za ich długie, wijące się łodygi, i to właśnie dzięki nim mamy wrażenie jak byśmy mieli w domu małą dżunglę. Bardzo lubimy bluszcz pospolity ale niestety bluszcz chyba nas zbytnio nie lubi bo średnio się przyjmuje. Natomiast stopłat (epipremnum)

Cześć!

Kiedy byłam mała rodzice nie mogli mnie zagonić do podlewania roślin w domu. Kojarzyły mi się zwykle bardziej z przykrym obowiązkiem niż z przyjemnością. Trudno powiedzieć z czego to wynikało, być może z powszechności roślin – rośliny były obecne praktycznie w każdym domu – a być może z braku różnorodności – z tego co kojarzę